30 listopada 2012

Sekrety elektroniki :)

SEKRETY ELEKTRONIKI to bardzo interesująca zabawka (choć nie jestem do końca przekonana czy można to nazwać zabawką) dla wszystkich dzieciaków zainteresowanych tajnikami elektroniki :) Zestawy są przeróżne, od małych do wielkich (takich jak nasz, składających się z kilkudziesięciu elementów), umożliwiających konstruowanie niezliczonej liczby układów o przeróżnym działaniu.

Nasz zestaw składa się z 63 rodzajów elementów (co daje w sumie około 100 części), płytki do której można za pomocą zatrzasków przymocować poszczególne części oraz instrukcji:

W instrukcji znajdują się opisy 1200 układów, ale trzeba tu zaznaczyć, że wiele z nich to warianty, opierające się na zmianie jednego elementu. Samych bazowych układów w instrukcji znajduje się około 220. Poniżej widać, jak wygląda schemat układu wraz z opisem działania. Zaczęliśmy od zbudowania pierwszego, jednego z najprostszych, układu z żarówką:
Działa!
Możliwości jest ogrom, bo elementów do dyspozycji jest naprawdę dużo. W zestawie znajdują się poza podstawowymi (łączniki, włączniki, przyciski, żarówki, diody itd.) również bardziej skomplikowane elementy, takie jak: mikrofon, głośnik, czujnik drgań, czujnik optyczny oraz różne moduły (radia, wyświetlacz, itd).

Każdy element ma wbudowane zatrzaski, dzięki którym dość sprawnie można łączyć poszczególne części a całość montować na przezroczystej płytce. Mocowanie do płytki jest niestety trochę trudniejsze i czasem ciężko jest wcisnąc jakiś element. Z tego też powodu nasza płytka straciła już dwie wypustki. Mimo wszystko całość jest bardzo przyjazna dla kilkulatka i dziecko bez problemu radzi sobie z budowaniem nawet bardziej skomplikowanych układów, jak na przykład ten poniżej:
 
Tak się prezentuje gotowy układ:
video
A jak do zabawy przyłączy się rodzic, można z jego pomocą zbudować coś nie patrząc w instrukcję :)
Taki na przykład wiatraczek unoszący się w powietrze:
video
Albo radio (tu już wracając do instrukcji):
video

Zabawy starczy na wiele, wiele godzin, przy czym moim zdaniem warto bawić się z dzieckiem, tłumacząc działanie poszczególnych elementów i całych układów.

Bardzo wartościowa zabawka i polecam ją serdecznie :)

6 komentarzy:

  1. o kurcze ale wypas.
    Skąd to macie?czaderskie
    tylko obawiam się, że sama bym tego z nimi nie ogarnęła to by musiała być męska rzecz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy zapewne z allegro albo z jakiegoś sklepu internetowego. W każdym razie na hasło 'sekrety elektroniki' sporo tego wyskoczy ;)

      Usuń
    2. ok poszukam czy w uk coś takiego mamy:*

      Usuń
  2. świetne :) a ile lat ma Twój synek?
    Ja mam 4-latka. Dobre by było dla niego czy jeszcze zbyt poważne?

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowity ten zestaw :)Ale przyłączam się do pytania o wiek dzieci bawiących się a raczej czy młodsza pociecha już potrafi się bawić?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zestaw jest przeznaczony dla dzieci w wieku 6+ i myślę, że właśnie sześciolatek jest w stanie poza konstruowaniem układów próbować rozumieć zasady ich działania. Może 5 latek też by sobie poradził, ale młodsze dzieci moim zdaniem zdecydowanie nie.

    OdpowiedzUsuń