21 września 2011

Zabawy modeliną i...

... nie tylko jak się potem okazało, ale zacznijmy od początku :)
Modelinę trzeba najpierw przez dłuższą chwilę ugniatać żeby zmiękła. Dzieci sobie sprytnie z tym poradziły rolując wałki - polecam pomysł :)

Potem było wałkowanie i wycinanie 'ciasteczek':

Następnie ich dekorowanie:


Później wspólnie robiliśmy warzywa i owoce:

A tak wyglądały nasze prace przed włożeniem do pieca (polecam wypalanie modeliny w temperaturze około 130 stopni Celsjusza przez 15-20 minut - nie traci kolorów jak w czasie gotowania):
I tu wracamy do początku wpisu. Po włożeniu do pieca część prac nam popłynęła :( Okazało się, że duże pudło, jak myślałam modeliny, kupione w jednym z marketów jest tak naprawdę plasteliną... Już w trakcie lepienia wydawało mi się, że jest za miękka jak na modeliną, ale zignorowałam ten fakt, niesłusznie jak widać! Na pudełku było bardzo mało informacji i chyba zasugerowałam się nazwą, oraz polskim napisem 'zabawa z modeliną'. W każdym razie pudełko poniżej zawiera plastelinę:
Na szczęście część prac ulepiliśmy z resztek starej modeliny i ostatecznie po wypieku zostało nam to:
Warzywa i owoce lepiliśmy wspólnie, traktor jest Wojtka a konik i miś Igi :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza