16 listopada 2011

Broszki koralikowe

Po małej przerwie, w której to mama domowa musiała zając się pewnymi około-domowymi sprawami, wracamy w końcu do blogowania :) Wzięliśmy się za broszki. Niestety nie do końca nam wszystko wyszło, ale do początku...

Z czasów kiedy pochłaniało mnie tworzenie biżuterii zostało mi dużo wszelkiej maści korali i koralików. Postanowiliśmy zrobić z nich użytek :)

Potrzebna nam też była modelina,
którą trzeba była najpierw ugnieść:
Jak już była miękka i plastyczna dzieci zabrały się za tworzenie broszek
wciskając w modelinę koraliki: 
Gdy broszki były gotowe umieściłam w nich agrafki:
Broszki wyszły świetnie!
Urzekł mnie zwłaszcza jeżyk Igi:
i jej kaczuszka w stawie:
oraz kompozycja Wojtka:
Gotowe broszki wrzuciłam do wrzątku i gotowałam kilkanaście minut, no i niestety okazało się, że nie przetrwały tego procesu :( Dlatego jeśli chcecie broszki utrwalić trzeba zwrócić uwagę, żeby koraliki były mocno wciśnięte.
 Szkoda mi było tych broszek, wiec te, które dałam radę uratowałam za pomocą kleju:
Następnym razem spróbujemy od razu podziałać z klejem i może z filcem? Zobaczymy :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza