Dzisiaj post ku pamięci :) Ze zdjęciami tego co dzieciaki tworzą gdy mama nie patrzy ;)
Iga w czasie gdy ja szyłam kurtkę uszyła sobie lalkę :) Zupełnie sama!
28 października 2013
22 października 2013
Zegar jodowy czyli kolorowy eksperyment :)
Zegar jodowy to reakcja chemiczna na skutek której bezbarwny roztwór po dłuższej chwili zmienia nagle kolor na granatowy :) Fajne doświadczenie dla dzieci, bo przez chwilę wydaje się, że nic z tego nie wyszło a potem mamy efekt 'wow' ;)
Do eksperymentu będą potrzebne:
Do eksperymentu będą potrzebne:
- woda (200 ml)
- woda utleniona,
- witamina C (kilka tabletek rozkruszonych i rozpuszczonych w niewielkiej ilości wody),
- ocet,
- rzadki krochmal (łyżeczkę mąki ziemniaczanej rozpuścić w zimnej wodzie i zalać wrzątkiem)
- jodyna
18 października 2013
Zagadki dla małych stópek :)
Dzisiaj banalna zabawa a potrzebna się do niej różne drobiazgi znalezione w domu i chusta do przewiązania oczu:
8 października 2013
Ryżem malowane :)
Tym razem pobawiliśmy się kolorowym ryżem (który wcześniej zafarbowaliśmy przy użyciu bibuły) w tworzenie rysunków:
2 października 2013
Makaronowe rysunki
Lubię makaron w różnych ciekawych kształtach i zawsze gdy taki gotowałam odkładałam garść do pudełka aż uzbierało się tego tyle, że można było wykorzystać do zabawy :) Poza makaronem potrzebny był jeszcze klej i grube kolorowe kartki:
19 września 2013
Rysowanie bez patrzenia ;)
Dzisiaj banalnie prosta zabawa, która wywołała sporo radości :) A potrzebne do niej są tylko kartki, kredki i chusteczki:
13 września 2013
Kij deszczowy :)
Dzisiaj zrobiliśmy z dzieciakami kij deszczowy, myślę, że można go nazwać instrumentem. Przy jego wykonaniu niezbędna jest pomoc osoby dorosłej a przygotować trzeba: grubą, solidną tubę tekturową (najlepiej po foli aluminowej albo spożywczej), małe gwoździki (nie dłuższe niż średnica podstawy tuby), młotek, coś do udekorowania tuby (u nas wycinanki samoprzylepne) i coś do jej wypełnienia (u nas ryż i groch):
12 września 2013
Naprzemienne rysowanie :)
Zabawa we wspólne tworzenie :) Potrzebujemy tyle kredek i kartek ile osób weźmie udział w zabawie (u nas trzy bo tym razem i ja wzięłam w niej czynny udział):
Zasady są proste. Każdy dostaje kartkę i kredkę, i musi narysować coś na kartce. Coś małego, niekoniecznie dokończonego. Następnie podaje rysunek dalej i sam dostaje nowy, na którym znów musi coś dorysować. I tak dalej, w kółko, aż wszyscy będą zadowoleni z efektu końcowego :)
Zasady są proste. Każdy dostaje kartkę i kredkę, i musi narysować coś na kartce. Coś małego, niekoniecznie dokończonego. Następnie podaje rysunek dalej i sam dostaje nowy, na którym znów musi coś dorysować. I tak dalej, w kółko, aż wszyscy będą zadowoleni z efektu końcowego :)
9 września 2013
Z dziećmi w Tatrach, czyli...
...wracamy po długiej przerwie z wakacyjnymi wspomnieniami :)
W nasze ukochane góry wybraliśmy się w czerwcu. Starszaki chodziły na własnych nogach a najmłodszy syn był przez większość czasu noszony w nosidle przez tatę :)
Poniżej przedstawiam krótkie opisy naszych tras i obszerną (niestety nie umiem się w tym temacie ograniczyć) relację fotograficzną. Może kogoś zachęcimy do jakiejś wycieczki? :)
Wędrówka nr 1:
Z Palenica Białczańskiej niebieskim szklakiem na Rusinową Polanę. Stamtąd zielonym szlakiem na Gęsią Szyję i dalej na Waskmudzką Rówień. Potem czerwonym szklakiem do Polany pod Wołoszynem i nad Wodogrzmoty Mickiewicza. Z Wodogrzmotów drogą do Polany Włosienica i nad Morskie Oko. Z Morskiego Oka powrót drogą prosto do Palenicy Białczańskiej.
Trasa dość łatwa ale długa (30 km) - zajęła nam prawie 12 godzin.
W nasze ukochane góry wybraliśmy się w czerwcu. Starszaki chodziły na własnych nogach a najmłodszy syn był przez większość czasu noszony w nosidle przez tatę :)
Poniżej przedstawiam krótkie opisy naszych tras i obszerną (niestety nie umiem się w tym temacie ograniczyć) relację fotograficzną. Może kogoś zachęcimy do jakiejś wycieczki? :)
Wędrówka nr 1:
Z Palenica Białczańskiej niebieskim szklakiem na Rusinową Polanę. Stamtąd zielonym szlakiem na Gęsią Szyję i dalej na Waskmudzką Rówień. Potem czerwonym szklakiem do Polany pod Wołoszynem i nad Wodogrzmoty Mickiewicza. Z Wodogrzmotów drogą do Polany Włosienica i nad Morskie Oko. Z Morskiego Oka powrót drogą prosto do Palenicy Białczańskiej.
Trasa dość łatwa ale długa (30 km) - zajęła nam prawie 12 godzin.
Subskrybuj:
Posty (Atom)