29 lutego 2012

Dywaników tkanie :)

Dziś pobawiliśmy się w tkaczy. Przyznam szczerze, że miałam obawy czy to nie będzie zadanie za trudne dla dzieciaków ale okazało się, że bardzo im się spodobało i z dużym zapałem zabrały się do pracy :)

A do zabawy potrzebne są: drewniana ramka, gwoździki, wełna i... plastikowa łyżeczka:

W ramkę wbijamy gwoździki jak na poniższym zdjęciu. Ja wbiłam je w odległości 1 centymetra:
Pomiędzy gwoździkami rozciągamy wełnę.
Igłę można zrobić z plastikowych łyżeczek - odcinamy uchwyt i wypalamy w nich dziurki (np. rozgrzanym nad ogniem gwoździem). Jeśli ramka jest duża (jak nasza) można na początku przepleść kawałek brystolu...
... i dopiero wtedy zaczynamy przeplatać wełnę.
I tak przeplatamy, przeplatamy, przeplatamy...
Zmieniając po drodze kolory:
Od czasu do czasu dociskamy przeplecioną włóczkę do siebie, tak, żeby splot był ciasny i żeby nie było widać osnowy:

Iga postanowiła zakończyć dywanik na takim etapie:
Gdy przeplatanie jest już skończone obcinamy nici osnowy:
I wiążemy supełki:
Z drugiej strony tak samo:
Potem przycinamy i mamy gotowy dywanik :) Igi:
Wojtkowi się bardzo zabawa spodobała i aż mnie zaskoczył swoim zaangażowaniem i cierpliwością w przeplataniu. Wyszedł mu taki dywanik:
Zdjęcia nie oddają uroku dywaników, które w rzeczywistości są puszyste, miękkie i bardzo miłe w dotyku. Dzieci były baaardzo dumne ze swoich dzieł i zapowiedziały, że one chcą więcej ;) a ja mam już pomysł na trochę inną wersję :)

6 komentarzy:

  1. Ale fajnie Wam wyszło. Mój M. jeszcze chyba za młody, ala ja sama bym tak się pobawiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zapomniałam, że w tak łatwy sposób można zająć dziecko na pół popołudnia. Dywaniki piękne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super! Dywaniki wyszły prześlicznie, muszę koniecznie pomyśleć o takim zadaniu dla moich chłopaków! A ta wełna to jakaś specjalna ma być? Bo wełny u mnie w domu brak i musiałabym coś kupić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki :)

    Magda(c) ta wełna moja to stara bardzo jest i nie mam pojęcia co to, wydaje mi się, że jakich moher. Fajnie się sprawdzą jakieś puchate wełny, ale generalnie to z każdej wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też kiedyś takie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super, ciekawe czy moj by mial tyle cierpliowsci :)

    OdpowiedzUsuń